Po dwóch godzinach zaprosiła do gabinetu żeby nas zameldować. Zaznaczę, że z początku zarezerwowałem 2 pokoje, zapłaciłem za nie zaliczkę, a po dosłownie jednym dniu rezerwację jednego pokoju wycofałem. Powiedziano mi wtedy, że cała suma jaką zapłaciłem zostaje przepisana na jeden pokój. W gabinecie kierowniczki wyszło, że mam zarezerwowane 2 pokoje. Wytłumaczyłem sytuację a ona do mnie z wrzaskiem, że "takich rzeczy się nie robi" a poza tym ona nic nie wie bo rezerwacje robi się gdzieś indziej. Po telefonie postanowiła łaskawie nam odpuścić. Wyszło, że kierowniczka jest tak naprawdę tylko sprzątaczką a choćby nawet rezerwacje robi się w jakimś biurze w centrum Karpacza. Jeśli zdecydujecie się na rezerwację upewnijcie się kilka razy, czy pokój jest zarezerwowany. Lepsze to niż dowiedzieć się na miejscu, że znowu jakaś informacja nie dotarła do "kierowniczki".
Postanowiłem kobietę omijać. Zobaczyłem ją ostatniego dnia o wczesnej 8 rano. Z musu powiedziałem "dzień dobry" a ona się na mnie spojrzała i tylko odburknęła "do 10 macie zwolnić pokój". Jak miło.
Powiem też coś o stanie owego domu wczasowego. ściany są takie, że słychać chrapanie ludzi w pokoju obok. Sufity i podłogi z desek trzeszczących niemiłosiernie gdy ktoś idzie. Wspomniana już sala telewizyjna składa się z ruskiego telewizora z lat 80. i rozpadających się foteli. łóżka są na tyle wyleżane, że wpada się do dziur w środku materaca. Ciepła woda jest do pewnego czasu, gdy się zużyje to nie ma szans nawet na letnią - leci dosłownie lodowata (po godzinie 20-21 nie ma po co wchodzić pod prysznic). Toalety i prysznice ostatni remont miały chyba wtedy, gdy kupiono ten telewizor do sali tv.
Dom wczasowy ma też swoje plusy. Największy to cena - nie jest ona jakaś rewelacyjnie niska, jest raczej normalna. W Zakopanem za taką samą cenę miałem warunki wprost wspaniałe. Tak więc cena jest normalna, ale jakby patrzeć na stosunek ceny do warunków to wypada to tragicznie.
Drugim i zarazem ostatnim plusem jest lokalizacja. Faktycznie jest widok z tarasu na miasto (choć w większej części zasłonięty przez drzewa) i góry (widać szczyty mniej więcej od śnieżki w lewo).
Plusy:
- cena
- lokalizacja
- wyj?tkowo niemiła "kierowniczka"
- problemy z komunikacją na linii biuro domu wczasowego <> "kierowniczka"
- ostatni remont prawdopodobnie we wczesnych latach 80.
- problemy z ciepłą wodą
- słychać każdy krok osoby znajdującej się na piętrze powyżej

